Aberargie Inaugural – dziś spotkanie z pierwszą whisky zabutelkowaną przez szkocką destylarnię słodową z tzw. nowej fali. Zaliczamy do niej gorzelnie powstałe w Szkocji od 2008 roku.

Od tego czasu powstało ich już 61 – i mówimy wyłącznie o tych, które faktycznie rozpoczęły destylację. Zdecydowana większość z nich wypuszcza swoje pierwsze whisky już jako trzyletnie, na co pozwalają przepisy regulujące produkcję szkockiej whisky. Destylarnia Aberargie wykazała się jednak sporą cierpliwością, butelkując swoją inauguracyjną edycję dopiero osiem lat po uruchomieniu produkcji.

Budowę destylarni rozpoczęto w czerwcu 2016 roku, a pierwszy destylat spłynął z alembików w listopadzie 2017 roku. Aberargie powstała na rodzinnej farmie o powierzchni 300 akrów, położonej kilka kilometrów na południe od Perth. Wcześniej na farmie uprawiano jęczmień, który w całości trafiał do słodowni. Założyciele destylarni to zdecydowanie nie są przypadkowe osoby – to bardzo znana w świecie whisky rodzina, działająca w tej branży już od pięciu pokoleń.

Najbardziej rozpoznawalnym jej członkiem jest charyzmatyczny Stanley P. Morrison, który w 1963 roku został właścicielem destylarni Bowmore, a następnie wyniósł ją na sam szczyt świata szkockiej whisky. Kolejnymi krokami były zakupy destylarni Glen Garioch i Auchentoshan oraz nawiązanie bardzo dobrych relacji z japońskim producentem whisky – Suntory. W Japonii powstała nawet sieć barów whisky, w których serwowano wyłącznie Bowmore.

W 1989 roku Suntory kupiło 35% akcji Morrison Bowmore, a w 1994 roku przejęło już całość aktywów. Nie oznaczało to jednak wycofania się rodziny Morrisonów ze świata whisky. Skupili się oni na tzw. niezależnym butelkowaniu i stworzyli kilka linii pod własnym nazwiskiem. Najbardziej prestiżową serią jest Carn Mor, w ramach której butelkowane są whisky typu single malt pochodzące z różnych szkockich destylarni.

Kolejna linia to Mac-Talla, nawiązująca do silnych związków rodziny z wyspą Islay i prezentująca torfowe edycje whisky. Warto wspomnieć także o blended malt Old Perth, składającym się z whisky dojrzewających w beczkach po sherry.

Prawdopodobnie na fali rosnącej popularności szkockiej whisky rodzina Morrisonów podjęła w 2014 roku decyzję o budowie własnej destylarni słodowej. Jak już wspomniałam, destylacja ruszyła w 2017 roku. Jednym z głównych założeń projektu stała się filozofia „od jęczmienia po butelkowanie”. Obejmuje to własne uprawy jęczmienia na 300 akrach ziemi, pełen proces produkcyjny, dojrzewanie whisky na miejscu oraz własną linię rozlewniczą.

W tej układance brakuje właściwie tylko samodzielnego słodowania jęczmienia. Mamy więc kolejną destylarnię, która podchodzi do produkcji w możliwie najbardziej tradycyjny sposób, jaki da się dziś zrealizować. Na zakończenie warto dodać, że pierwsza edycja Aberargie została bardzo transparentnie opisana. Wiemy, że 50% stanowi destylat dojrzewający w beczkach po bourbonie, a pozostałe 50% pochodzi z beczek po sherry.

Mamy również dokładne informacje dotyczące użytych odmian jęczmienia. 52% to Golden Promise – mniej wydajny, ale zapewniający bogaty i pełny profil smakowy, często z wyraźną oleistością. Pozostałe 48% stanowi Laureate, odmiana bardziej wydajna, oferująca lżejszy i bardziej owocowy charakter destylatu. Jęczmień został oczywiście zebrany na farmie Aberargie, a sama whisky została zabutelkowana z mocą 48,2%. Otrzymujemy produkt bez filtracji na zimno i w naturalnym kolorze.

Po ośmiu latach oczekiwania przyszedł więc czas sprawdzić, co ma do zaoferowania pierwsza whisky z destylarni Aberargie. Zapraszam do degustacji.
Aberargie Inaugural
Nota
– moc 48,2% alc./vol
– region Lowland
– wiek 8yo
– beczka po Bourbonie – 50% i Sherry – 50%
– nie filtrowana na zimno
– nie barwiona karmelem
Oko – Butelka Aberargie Inaugural Release ma klasyczny, elegancki wygląd. Bezbarwne szkło dobrze eksponuje whisky o głębokiej bursztynowo-miedzianej barwie. Front zdobi duża kremowa etykieta z nazwą destylarni i oznaczeniem „Inaugural”, a ciemnozielona kapsuła harmonizuje kolorystycznie z kartonikiem. Całość prezentuje się estetycznie i nowocześnie, podkreślając rzemieślniczy charakter destylarni.
Zapach – Aromat otwiera się nutami dojrzałych czerwonych owoców, karmelu i miodu. W tle pojawiają się akcenty wanilii, toffi oraz delikatnej przyprawowości z nutą dębowego drewna.
Smak – Na podniebieniu whisky jest przyjemnie oleista i dobrze zbalansowana. Wyczuwalne są nuty karmelizowanego cukru, suszonych owoców, czerwonych jabłek oraz odrobina cynamonu i pieprzu. Słodycz jest obecna, ale nie dominuje nad całością.
Finisz – Średniej długości, rozgrzewający i lekko wytrawny. Pozostawia nuty dębu, przypraw korzennych oraz delikatnych akcentów owocowych i karmelowych.
Moja ocena – 5,5/10
Po ośmiu latach oczekiwania destylarnia Aberargie zaprezentowała swoje pierwsze oficjalne wydanie. To debiut udany – whisky jest dobrze zbalansowana, przyjemna w odbiorze i pokazuje solidne podstawy do budowania własnego stylu. Choć nie oferuje jeszcze wyjątkowej złożoności ani charakteru, który wyróżniałby ją na tle bardziej doświadczonej konkurencji, degustacja sprawia satysfakcję i pozwala z optymizmem spojrzeć w przyszłość. Z zainteresowaniem będę obserwowała, co destylarnia Aberargie zaoferuje w kolejnych latach.
Cena 250,00 – 350,00 zł
