Macallan 12 Year Old 110 Proof to bardzo ciekawa propozycja z tej kultowej destylarni, wydana pod koniec 2025 roku. To wyraźne nawiązanie do legendarnych edycji Macallan 10 yo 100 Proof oraz Full Proof, które trafiały na rynek mniej więcej w latach 1970–2000. Dziś są to whisky niemal kultowe, bardzo wysoko oceniane, ale niestety osiągające ceny z zupełnie innej półki.

Widziałabym tu również pewną ciągłość z wydawanymi do około 2010 roku edycjami Macallan 10 Years Cask Strength. Były one bardzo zbliżone charakterem do wydań 100 Proof i butelkowane z podobną mocą, oscylującą wokół 57%. Miałam okazję degustować kilka edycji Macallan Cask Strength i do dziś pozostają one jednymi z najlepszych Macallanów, jakie kiedykolwiek piłam.

W 2025 roku destylarnia Macallan zmieniła design części swojego podstawowego portfolio i, moim zdaniem, była to zmiana zdecydowanie na plus. Choć modyfikacje są dość subtelne i dotyczą głównie korka, jego zabezpieczenia oraz kształtu końcówki szyjki butelki, całość prezentuje się dziś znacznie bardziej ekskluzywnie. Wreszcie zrezygnowano z plastikowej nasady korka z dodatkowym gwintem, która po otwarciu często uniemożliwiała prawidłowe zamknięcie butelki. Obecnie mamy elegancką, drewnianą nasadę korka z wygrawerowaną literą M, zabezpieczoną aluminiową folią. W przypadku wydań Sherry Cask jest ona czerwona, natomiast edycje Double Cask otrzymały folię w kolorze czarnym. Delikatnie odświeżono także etykiety, które kolorystycznie nawiązują do słynnej czerwonej serii Macallana.

W nowej oprawie w 2025 roku zadebiutowały m.in. Macallan 110 Proof, Macallan 12 yo Sherry Oak Collection, 12 yo Double Cask Collection, 18 yo Sherry Oak Collection oraz 18 yo Timeless Collection – Double Cask.

Obecnie destylarnia Macallan odpowiada za około 7% całego rynku szkockich single maltów. Pod względem liczby sprzedawanych butelek, z wynikiem około 10 milionów rocznie, zajmuje trzecie miejsce – za Glenfiddichem i Glenlivetem, które sprzedają po 20–21 milionów butelek rocznie. Jeśli jednak spojrzeć na wartość sprzedaży, to właśnie Macallan pozostaje niekwestionowanym numerem jeden. Jest to efekt wieloletniego, konsekwentnego budowania wizerunku marki premium, co przełożyło się na fakt, że już od kilkunastu lat niemal każda edycja Macallana kosztuje trzykrotnie, a czasem nawet pięciokrotnie więcej niż porównywalne produkty konkurencji.

W 2018 roku Macallan otworzył nową, futurystyczną destylarnię o mocy produkcyjnej sięgającej 15 milionów litrów destylatu rocznie (zobacz: Macallan Classic Cut 2019). Inwestycja pochłonęła rekordową w branży kwotę 140 milionów funtów. Obiekt jest bardzo przestronny, nowoczesny i oferuje imponujące visitor centre, doskonale wyposażony bar oraz sklep. Na miejscu można podziwiać również niemal wszystkie historyczne edycje whisky Macallan, pięknie wyeksponowane. Działa tu także restauracja prowadzona przez szefa kuchni z Polski. Podczas zwiedzania przewodniczka zdradziła, że zaprojektowana przestrzeń pozwala w razie potrzeby na instalację dodatkowego sprzętu destylacyjnego.

Stary zakład produkcyjny, o mocy około 10 milionów litrów destylatu rocznie, został zamknięty w bardzo dobrym stanie, co sugeruje możliwość jego ponownego uruchomienia. W takim scenariuszu Macallan stałby się największą destylarnią słodową na świecie. Obecnie jednak pojawiają się informacje, że w dawnych budynkach ma powstać dodatkowe visitor centre oraz muzeum. Cały kompleks produkcyjny wraz z magazynami leżakowymi znajduje się na terenie malowniczej posiadłości położonej bezpośrednio przy zakolu rzeki Spey. Teren ten obejmuje 485 akrów, z czego znaczna część przeznaczona jest pod uprawę jęczmienia odmiany Promise.

Przejdźmy więc do tego, co najważniejsze, czyli degustacji Macallan 12 Year Old 110 Proof.
Macallan 12 year 110 Proof
Nota
– moc 55% alc./vol
– region Speyside
– wiek 12yo
– beczka po Sherry z europejskiego dębu
– nie filtrowana na zimno
– nie barwiona karmelem
Oko – Butelka Macallan 12 Year Old 110 Proof utrzymana jest w nowej, odświeżonej stylistyce destylarni wprowadzonej w 2025 roku. Zachowano charakterystyczną, smukłą formę znaną z podstawowego portfolio Macallana, nadając jej jednak wyraźnie bardziej elegancki i dopracowany charakter. Etykieta jest minimalistyczna i bardzo czytelna, z wyraźnym oznaczeniem wieku oraz mocy 110 Proof. Jasna kolorystyka w połączeniu z czerwonymi akcentami nawiązuje do klasycznej stylistyki Macallana i dobrze koresponduje z historycznymi edycjami 100 Proof. Mahoniowy kolor whisky w butelce jest efektem pełnych 12 lat dojrzewania destylatu w beczkach po sherry i bardzo dobrze prezentuje się w szkle. Całość sprawia wrażenie spójnej i estetycznej prezentacji, która bez problemu wpisuje się w segment premium, mimo że formalnie jest to część podstawowej oferty destylarni.
Zapach – Intensywny i wyraźny od pierwszego kontaktu ze szkłem. Dominują nuty suszonych owoców – rodzynek, daktyli i fig – uzupełnione ciemnym miodem oraz karmelem. W tle pojawia się gorzka czekolada, przyprawy korzenne i wyraźnie zaznaczony dąb. Alkohol jest obecny, ale dobrze ułożony i nieprzytłaczający, podkreślając moc i koncentrację aromatu
Smak – Pełny, gęsty i zdecydowany. Na pierwszym planie suszone owoce, sherry i słodkie przyprawy, szybko pojawiają się także nuty toffi, czekolady oraz delikatna taniczność dębu. Wysoka moc daje wyraźne uczucie ciepła, ale całość pozostaje dobrze zbalansowana. Z wodą smak nie traci intensywności, a staje się nieco bardziej kremowy i uporządkowany.
Finisz – Długi, rozgrzewający i wyraźnie sherry’owy. Pozostawia po sobie nuty ciemnej czekolady, suszonych owoców, przypraw i lekkiej goryczki dębu. Alkohol zaznaczony do samego końca, ale bez pieczenia i nieprzyjemnej ostrości.
Moja ocena – 6,5/10
Macallan 100 Proof jest przyjemnie pełna, z nutami dębu, wanilii i słodkich owoców, ale wyraźnie nowoczesna w charakterze. Przypomina czasy, gdy Macallan miał bardziej wyrazisty profil – miło wspominać dawny styl, choć dzisiejsza wersja też daje dużo satysfakcji.
