Benromach 12yo Unpeated to dopiero druga edycja pochodząca z tej destylarni, w której nie znajdziemy żadnych śladów torfu.

Jeszcze do 2024 roku gorzelnia ta, podobnie jak Springbank, produkowała whisky lekko torfową o koncentracji fenoli wynoszącej około 12 PPM, z niewielkim udziałem whisky mocno torfowej. Destylat typu heavily peated produkowano tu bowiem tylko przez dwa tygodnie w roku. Tym samym Benromach dołączył do grona destylarni oferujących jedną z najbardziej zróżnicowanych gam whisky single malt na rynku. W portfolio znajdziemy dziś whisky nietorfowe, lekko torfowe, bardzo mocno torfowe, a także edycje podwójnie i potrójnie destylowane. Jeśli dodamy do tego bardzo szeroką gamę beczek wykorzystywanych do maturacji destylatu, otrzymamy jedno z najbardziej rozbudowanych portfolio whisky single malt w całej Szkocji.

Ale na tym nie koniec. W maju 2006 roku Benromach jako pierwsza destylarnia na świecie wydała edycję Organic, czyli pierwszego w historii single malta posiadającego certyfikat szkockiej organizacji Soil Association. Zarówno jęczmień, jak i cały proces produkcyjny, od słodowania poprzez destylację aż po maturację, spełniały rygorystyczne wymogi produkcji organicznej.

Kolejną ciekawostką jest fakt, że destylarnia wydała również kilka edycji whisky dojrzewających w beczkach wykonanych z polskiego dębu. Jednym z takich wydań jest Benromach Polish Oak Single Cask Edition Cask No. 772.
Benromach ma za sobą wyjątkowo burzliwą historię. Destylarnia powstała w 1898 roku, ale już w październiku 1899 roku pojawiły się pierwsze poważne problemy. Bankructwo ogłosiła wówczas firma Pattison’s Ltd, największy szkocki pośrednik w handlu whisky, z którym Benromach miał podpisane umowy handlowe.

W kolejnych latach gorzelnia wielokrotnie zmieniała właścicieli. Mimo przeprowadzanych modernizacji zakład, którego moce produkcyjne wynosiły około 500 tysięcy litrów alkoholu rocznie, przez pewien czas był najmniejszą destylarnią w całym regionie Speyside.
Kiedy w 1983 roku branżę szkockiej whisky dotknął kolejny wielki kryzys nadprodukcji, Benromach był jedną z pierwszych destylarni zamkniętych w jego wyniku. Podobny los spotkał wówczas blisko czterdzieści szkockich gorzelni słodowych.

Dziesięć lat później, w 1993 roku, destylarnię kupiła firma Gordon & MacPhail, największy na świecie niezależny bottler i dystrybutor szkockiej whisky. Przedsiębiorstwo od lat miało w swojej ofercie whisky Benromach i postanowiło przywrócić gorzelnię do życia.

Prace rekonstrukcyjne trwały pięć lat, ponieważ przez dekadę przestoju zakład został całkowicie pozbawiony urządzeń potrzebnych do produkcji whisky. Uroczyste ponowne otwarcie nastąpiło dokładnie w setną rocznicę powstania destylarni, 15 października 1998 roku. Ceremonii przewodniczył sam książę Walii.

Na koniec jeszcze kilka słów o firmie Gordon & MacPhail. Jest to bez wątpienia jedna z najważniejszych niezależnych firm działających w świecie szkockiej whisky. Oprócz wydawania licznych edycji single cask przez dziesięciolecia współpracowała z kilkudziesięcioma szkockimi destylarniami słodowymi. Dzięki temu mogła regularnie promować i wydawać whisky single malt pochodzące także z tych gorzelni, których cała produkcja trafiała do blendów.
Dużym zaskoczeniem było oświadczenie Gordon & MacPhail z lipca 2023 roku, w którym firma poinformowała, że przestaje kupować destylaty z innych destylarni. Od tego momentu zamierza skupić się na rozwoju własnych marek, przede wszystkim Benromacha oraz The Cairn, nowej destylarni uruchomionej w 2022 roku.

W komunikacie podkreślono również, że Gordon & MacPhail posiada ogromne zapasy dojrzewającej whisky pochodzącej z niemal wszystkich szkockich destylarni. W najbliższych latach firma planuje koncentrować się na wydawaniu ekskluzywnych, rzadkich i bardzo starych edycji whisky.
Czas sprawdzić, co ta whisky ma do zaoferowania.
Benromach 12yo Unpeated
Nota
– moc 46% alc./vol
– region Speyside
– wiek 12yo
– beczka po Sherry
– nie filtrowana na zimno
– nie barwiona karmelem
Oko – Butelka Benromach 12yo Unpeated utrzymana jest w charakterystycznym dla destylarni prostym i eleganckim stylu. Tym razem jednak to nie sama butelka przyciąga największą uwagę, a kolor whisky. Jest naprawdę ciemny – bursztynowy, wpadający w miedź i mahoń. Już na pierwszy rzut oka widać, że beczki po sherry miały tutaj sporo do powiedzenia.
Zapach – Bardzo przyjemny i już od pierwszego kontaktu z kieliszkiem wyraźnie zdradza wpływ beczek po sherry. Znajduję tutaj miód, rodzynki, dojrzałe jabłka, skórkę pomarańczową oraz odrobinę wanilii. Całość uzupełniają delikatne nuty dębu i przypraw, które dobrze równoważą owocową słodycz.
Smak – Oleisty, pełny i dobrze zbudowany. Pojawia się sporo słodyczy w postaci miodu, karmelu i suszonych owoców, jednak nie jest ona przesadzona. Z czasem na pierwszy plan wychodzą przyprawy korzenne, orzechy oraz lekko czekoladowe akcenty, dodając całości nieco więcej głębi.
Finisz – Średniej długości i przyjemnie rozgrzewający. Pozostawia nuty suszonych owoców, dębu i kakao, a pod koniec pojawia się również odrobina pieprzności oraz lekko ściągająca usta taniczność. Taki finisz zdecydowanie zachęca do kolejnego łyka.
Moja ocena – 6/10
Benromach 12yo Unpeated okazał się whisky solidną, dobrze zbudowaną i bardzo przyjemną w odbiorze. Brak torfu pozwolił jeszcze lepiej wyeksponować wpływ beczek po sherry, które wniosły sporo owocowej słodyczy, przypraw i nut czekoladowych. Aromat, smak i finisz tworzą spójną całość, choć żadna z tych warstw nie próbuje zdominować pozostałych. Nie jest to może whisky, która zaskakuje na każdym kroku, ale ma w sobie równowagę i przyjemny charakter, dzięki którym po prostu dobrze spędza się z nią czas przy kieliszku.
