Benriach Smoke Season Double Cask Matured zadebiutował w 2021 roku jako edycja small batch. Do jego produkcji wykorzystano jęczmień słodowany na klasycznej podłodze klepiskowej, a następnie suszony dymem torfowym.

Destylarnia Benriach należy do garstki szkockich gorzelni, które nadal samodzielnie słodują jęczmień, choć w jej przypadku są to bardzo niewielkie ilości. Słodownia jest uruchamiana tylko na kilka tygodni w roku, a torf wykorzystywany do suszenia jęczmienia pochodzi z regionu Highland.

W Benriachu zaczęto destylować niewielkie ilości torfowego destylatu już w latach 70. XX wieku i od tamtego czasu, przez kilka tygodni w roku, proces ten jest kontynuowany do dziś. Debiut Smoke Season w 2021 roku był związany z celebracją 50-lecia produkcji torfowego destylatu w tej eksperymentalnej i innowacyjnej, jak na swoje czasy, gorzelni.

Smoke Season to edycja wydawana corocznie w niewielkich ilościach. Jest to whisky stworzona przez Rachel Barrie, obecną Master Blender w destylarniach Benriach, Glendronach oraz Glenglassaugh. Torfowy destylat dojrzewa w mocno wypalonych beczkach z nowej dębiny oraz w beczkach po Bourbonie. Podobno jest to najbardziej torfowa Benriach, jaka kiedykolwiek została wydana. Ale o tym przekonamy się na końcu naszej dzisiejszej notki.

Benriach to jedna z moich ulubionych destylarni, a edycja Benriach 12 yo Matured In Sherry Wood była jedną z pierwszych whisky typu single malt, która tak mocno wkręciła mnie w świat „szkockiej”. Chociaż gorzelnia powstała w 1897 roku, w świecie whisky single malt zaistniała dopiero w 2006 roku. Jej historię opisałam już wcześniej (zobacz BenRiach 15yo Tawny Port Wood Finish).

W Benriachu bardzo podoba mi się charakterystyczny, ostrawy profil spirytusu oraz niesamowita różnorodność produkowanej tu whisky. Mamy więc trunki nietorfowe, torfowe, a także potrójnie destylowane. Jeśli dodamy do tego ogromną różnorodność beczek wykorzystywanych do maturacji tutejszego spirytusu oraz dużą liczbę wydań single cask, otrzymujemy jedno z najbardziej rozbudowanych portfolio w świecie whisky.

W wakacje 2022 roku miałam przyjemność zwiedzić destylarnię Benriach. Był to niezwykły tour, prowadzony przez samego Stewarta Buchanana, światowego ambasadora marek Benriach, Glendronach oraz Glenglassaugh. Było to indywidualne zwiedzanie – Stewart, ja i moja rodzina. Całość zakończyła się niesamowitą degustacją w Visitor Centre, ale to już dokładnie opisałam we wcześniejszej notce (zobacz Benriach 2008 13yo Cask Edition Moscatel Hogshead Cask No. 8746 Benriach Distillery Exclusive).

A teraz czas sprawdzić, jak Smoke Season wypada w kieliszku.
Benriach Smoke Season Double Cask Matured
Nota
– moc 52,8% alc./vol
– region Speyside
– beczka po Bouron i tostowana Virgin Oak
– nie filtrowany i nie barwiony karmelem
Oko – Benriach Smoke Season Double Cask Matured trafił do nas w charakterystycznej dla destylarni, prostej butelce z jasną etykietą. Przez szkło widzimy whisky o głębokiej, złocisto-bursztynowej barwie. To edycja typu Double Cask, w której torfowy destylat dojrzewa w beczkach po Bourbonie oraz w świeżych beczkach dębowych poddanych wcześniej tostowaniu. To właśnie wpływ tych drugich ma duże znaczenie dla charakteru whisky, w którym odnajdziemy sporo słodyczy i dębowych akcentów.
Zapach – W nosie whisky jest przede wszystkim słodka i kremowa. Pojawia się dużo wanilii, crème brûlée, karmelu oraz świeżego masła i maślanych bułeczek. W tle wyczuwamy również cytrusy i oczywiście torf, ale jest on bardzo charakterystyczny – świeży, lekki i delikatnie kwiatowy. Sam torf pochodzi z Highland, natomiast torfowy destylat powstaje w Benriachu, w regionie Speyside. Nie ma tutaj ciężkiego, ziemistego charakteru i zdecydowanie nie próbuje zdominować całej kompozycji. Dym pozostaje raczej na drugim planie.
Smak – W smaku cytrusowe nuty są już mniej wyraźne, za to mocniej zaznacza się wpływ dębu. Pojawia się wanilia, karmel i słodycz, ale szybko dołączają do nich delikatna dębowa goryczka oraz skojarzenie z lekko przypalonym ciastem drożdżowym. Whisky jest słodka, ale nie przesadnie cukrowa. Pomimo mocy 52,8% nie jest agresywna – raczej pieprzna, imbirowa i przyjemnie rozgrzewająca. Torf i dym nadal pozostają w tle, pozwalając wybrzmieć słodkim i dębowym nutom.
Finisz – Długi i rozgrzewający. Na języku pozostaje słodycz przypominająca lekko przypalony cukier, której towarzyszy delikatna dębowa goryczka. W tle nadal wyczuwamy odrobinę torfu i przyprawowej ostrości. To właśnie ta subtelna granica między słodyczą a lekką goryczką sprawia, że whisky zostawia po sobie bardzo charakterystyczne wrażenie.
Moja ocena – 6/10
Benriach Smoke Season Double Cask Matured to ciekawa propozycja dla osób, które lubią torf, ale niekoniecznie szukają jego najbardziej intensywnej odsłony. Torfowy destylat ze Speyside ma tutaj świeży, lekki i nieco kwiatowy charakter, a dym pozostaje na drugim planie, ustępując miejsca wanilii, karmelowi, słodyczy i wyraźnym akcentom dębowym. Dzięki temu whisky może być idealną alternatywą dla ciężkich, mocno dymnych propozycji z Islay – szczególnie dla tych, którzy chcą poczuć torfowy charakter, ale nie lubią, gdy dym całkowicie dominuje w whisky.
